księga gości


2006
listopad
wrzesień
sierpień
kwiecień
marzec
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
kwiecień
2004
lipiec
marzec
2003
grudzień
kwiecień
marzec
2002
grudzień
listopad



anonimowi przyjaciele
gejowski zawsze na czasie
Onanista zaskakujacy

gejrafcio


Zapomnienie
Czy czas podsumować juz zycie?
Jak echo powtarza słowa: Temu Panu czas juz minął!
Zadzwonił ostani dzwonek
Czas zejść ze sceny
Ktos, kto próbuje za wszelką cenę zostać robi się żałosny
Pożałowania godny, żebrze o litość swoich dawnych wielbicieli,
Których już nie ma!

2006-11-28 00:02:27 skomentuj (1)
zdradzanie
Niedawno przeczytałem, że zdradzanie czyni człowieka szczęśliwym. Wierność jest nudna i wcale nie pomaga w budowaniu dobrego związku. Wręcz przeciwnie, skok w bok jest urozmaiceniem, jak swieże powietrze, jak powiew morza. Jedynie nieprzyjemnym uczuciem jest zazrdrość, z która trzeba sobie poradzić. W sumie, o co można być zazdrosnym? O ten kawałek ciała, który poderwałmój partner?? I tak wiem, że wróci do mnie... jak pies do swojej miski, do swojego legowiska. Ja tez nie jestem święty ;) i za każdym razem przekonuję się, że mój pieszczoszek jest najlepszy :) Pozdrawiam
2006-09-23 13:30:48 skomentuj (3)
smieszne
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:

- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to
takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie
Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
-
Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać. Po chwili wraca Jezus
zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No. I?
- Oni do tej pory działają!


2006-08-29 15:58:57 skomentuj (1)
falowanie
Witaj!Od jakiegoś czasu przeżywam straszne falowanie emocjonalne. Sebek wystawia mnie na straszne huśtawki emocjonalne. Najpierw milczy, nie ma go na zadnym portalu. Pojawia sie mówi dosyc enimatycnie, że nie wiem co mysleć. Czy nasza znajmość sie kończy czy przeżywa tylko chwilowe zachwiania. Dostaję bólów brzucha, mdłości. Prawie jakbym był nastolatką przed pierwsza rankdą. O Boże, zachowuje sie jakby to była moja pierwsza miłość z okresu szkoły średniej. "Gdy Cie nie widzę... tu raczej odwrotnie... wzdycham i płaczę.. miotam sie w bezsilności. Bezsenne noce.. cały asortyment objawów zaczadzenia miłościa :) Oby to wszystko doprowadziło do otymistycznego zakończenia. Pozdrawiam
2006-04-18 13:27:46 skomentuj (2)
cierpienie
Witaj. Rzadko tu zagladam. Od ostatniej euforii, milosnych uniesień wpadam znowu w depresję. W moich relacjach z Sebastianem pojawił się wielki stopień niedomówień, jakiegos bliżej nieokreślonego niepokoju. Najpierw słowa o tęsknocie, oczekiwaniu a potem długie milczenie. Pustka, nicość, jestem zawieszony w próżni. Lecę w przepaść... tak bardzo chciałbym sie spotkać, przytulić... a niestety przytulam tylko wspomnienia, jakies nierealne zjawy krążą wokół mnie. Nagle odzywa się z nienacka i dalje nie możemy dojść do porozumienia, nie możemy ustlić dnia w którym spotkamy sie, aby podtrzymać ogień, który, jak się boje wygasa. Cos ścisnęło mocno moje serce a jeszcze wczesniej żołądek. Tak bardzo zabolało... Uczucia, które jak u nastolatki przerodziły się w fizyczne odczucia. Smutek, żal, rozczarowanie, wszystkie demony przeszłości rzuciły sie na mnie... Ten zaklęty krąg samokrytyki, wrca jak bumerang. Pewnie jakis doradca powie mi, lepiej było się zakochać. Ale cóż to jest cena miłości. Musze zapłacić ją do końca. Pozdrawiam Cię.
2006-03-24 20:56:18 skomentuj (0)
czas, który mi pozostał
Szalony czas ostatnich dni zawrócił mi w głowie całkowicie. Spotkania z Sebastianem stały się osią poszczególnych etapów wzajemnego poznawania się. Zadziwia mnie swoją pomysłowością w intymności..:)Powoli odkrywam, co lubi i jak lubi :). Wgryzamy się w siebie nie tylko w przenośni. Ale cały czas stoi mi przed oczami pytanie ile czasu mi zostało? Czy jest jakaś granica? Punkt,z ktorego nie ma odwrotu? Na razie horyzont rozpościera się daleko. Wydawałoby się, że kontakt z osoba o tyle młodszą jest prawie niemożliwy, ktoś by powiedział, że raczej nas wszystko dzieli niż łączy. Cieszę sie z tego, że cały czas mamy rdość z tego, że się wzajemnie poznajemy. Śmieszyło mnie to jak powoli podawał elementy swojego adresu, numeru telefonu :). Dziekuję Ci Sebek!!! Jesteś kochany :)
2006-03-07 16:29:14 skomentuj (1)
Sebek
Witaj stronko! Kiedy ostatnio jechałem na spotkanie z Sebkiem, nie wiedziałem jak ono się zakończy. Zakończyło się seksem na tylnim siedzeniu samochodu. Zimowa sceneria lasu dodawal uroku całej sprawie. Szalone godziny spedzone we wzajemnych uściskach, pocałunkach... wszystko, to co sobie można zamarzyc i wyobrazić. Zaczęło się jak w tandetnym porno-filmie; basen, wspólny prysznic i jazda samochodem... Musze powiedzieć, że on całuje świetnie. Cała historia rozwija sę dalej. Sebek chce ujawnić swoje skłonności przed rodziną... Zanosi sie na nezłą drakę... Tradycyjna polska rodzina... Taka kościółkowa... A tu SYN - Gejem!!! Boże chroń królową!
2006-01-09 19:24:26 skomentuj (2)


{smscontact}